Lidar czyli Droga Krzyżowa Policjantów

W związku z ostatnim programem Państwo w Państwie, przypominam wszystkim o co chodzi. Pewien, nazwijmy to „Pomysłowy Dobromir” został lata temu wkręcony na biegłego sądowego wyraźnie po to aby promować jednego dostawcę urządzeń nad drugim. Pomysłowy Dobromir w ramach lobowania na korzyść jednego dostawcy kosztem drugiego wymyślił wiele bardzo ciekawych teorii matematycznych i technicznych które potem zostały powielone przez równie pomysłową prasę niby specjalistyczną i stały się obowiązującymi „mądrościami” w naszych sądach.

Te teorie de facto oznaczają że policjant w Polsce nigdy nie będzie mógł w stanie robić rzetelnych pomiarów dowodowych w sposób którego nie da się podważyć na podstawie teorii Pomysłowego Dobromira.

Jak „sponsorowani” biegli i „swobodnie” orzekający sędziowie kompletnie sparaliżowali policję

Skoro odkryłem radosną twórczość Pomysłowego Dobromira, chciałem pomóc zarówno poszkodowanym kierowcom jak i policji, dlatego przetłumaczyłem i wydałem książkę szkoleniową policji amerykańskiej, używaną tam przez ponad 20 lat, w tym na uczelni w USA która służy do szkolenia oficerskich elit amerykańskiej policji. Nie lansowałem niczego poza wiedzą szeroko przyjętą na całym świecie.

Pomysłowy Dobromir się niesamowicie przejął książką i napisał na mnie paszkwil do autora książki że ja niby tym tłumaczeniem morduję policję w Polsce. Potem oskarżył autora książki (i wszystkich producentów lidarów) o niekompetencję bo według Dobromira oni wszyscy się mylą a rację ma tylko on – bo go mianowali na biegłego w Polsce co chyba oznacza, wedle jego przekonań, że jest papieżem od matematyki na całym świecie. Nieważne że Dobromir nie ma żadnego wykształcenia ani doświadczenia technicznego – mianowali go w Polsce na biegłego więc w USA też ma rację. Autor książki powiedział Dobromirowi aby wrócił do szkoły i przypomniał sobie elementarną matematykę. Aż dziw bierze że Polska nie wypowiedziała jeszcze wojny USA za tą zniewagę. Taki zamach na polską „naukę” i sądy!!!

Ministerstwo Sprawiedliwości zostało poinformowane o detalach problemu i dostało całość korespondencji Pomysłowego Dobromira. Ale postanowili nie robić niczego. Układy. Potrzeba zapłaty odszkodowań za „twórczość” Dobromira, kompromitacja sędziów którzy go mianowali i bronili jak świętej relikwii, itd. Nieważne że to oznacza paraliż policji. Nieważne że w ten sposób nawet najbardziej kompetentny i najbardziej rzetelny policjant może być oskarżony o oszustwo na podstawie teorii Pomysłowego Dobromira, nawet kiedy wykonywał pomiar urządzeniem z kamerą i całość procesu udokumentował. Nieważne że Polska zobowiązała się znacząco obniżyć śmiertelność na polskich drogach a sparaliżowana policja nie potrafi tego zrobić, nieważne ile pieniędzy wydadzą na nowe zabawki. Kto by się tam jakimiś martwymi dziećmi przejmował w Polsce? Układy są najważniejsze.

Nowy układ sił?

W międzyczasie Pomysłowy Dobromir się wyraźnie dogadał z pewnymi prawnikami po KULu którzy teraz torturują biednych policjantów i sądy wszystkimi teoriami Pomysłowego Dobromira i oznajmiają po sądach że są największymi polskimi specjalistami od urządzeń pomiarowych (bo studiowali prawo kanoniczne na KULu) i że wszystkie urządzenia policyjne sami „zdelegalizują”, nawet te z kamerami gdzie można weryfikować co robił policjant podczas pomiaru. Kiedy biedni policjanci się próbują bronić, zostają oskarżani o prześladowanie panów prawników, próby robienia zasadzek czy porwań, próby uszkodzenia czy kradzieży samochodu, itd., itp. Sądy pozwalają prawnikom po KULu tak torturować biednych policjantów, bo, wiadomo, układy.

Pomocnych teorii Pomysłowego Dobromira jest wiele bo podczas gdy niemal zawsze skazywał osoby „mniej ważne” (inaczej by go nie chcieli na biegłego) to dobrze wiedział że trzeba zawsze uniewinniać osoby typu żona sędziego, naczelnik urzędu skarbowego, dziennikarz, polityk, profesor po KULu, itd. Wystarczy zebrać wszystkie cudowne opinie razem i bić nimi policjantów. Na ich podstawie da się „udowodnić” wszystko. W wiązkę mógł wlecieć komar i zakłócić pomiar, np. bo wedle „wybranych” opinii Pomysłowego Dobromira jakiekolwiek zakłócenie wiązki może spowodować błędny pomiar. Skąd on to wie? Potrafi pokazać obliczenia albo eksperyment który to udowodni? Tylko sądy w Polsce są na tyle niemądre że akceptują takie teorie bez podania źródeł – literatura, testy stron trzecich, opis testów wykonanych przez autora opinii, itd. Nauka i technika to nie prawo kanoniczne ludzie! Nikt nie powinien polegać na „opiniach” jakiś samozwańczych kapłanów mianowanych na biegłych a wszystkie obliczenia i eksperymenty techniczne muszą być robione tak aby mogły być powtórzone przez innych. Tego naszych „prawników” nikt nie nauczył jeszcze? Ile więcej katastrof trzeba w Polsce aby ktoś się tego nauczył?

Zarządzenie nr 30 KGP

Tu trzeba przypomnieć że Komenda Główna Policji naprawdę zrobiła duży wysiłek aby przeciwdziałać cudownej twórczości Pomysłowego Dobromira. Komendant Główny sam zdecydował nigdy więcej nie kupować urządzeń pomiarowych bez kamery oraz wydał Zarządzenie nr 30 wedle którego, policjant ma np. rzetelnie dokumentować wszystko, sporządzać i zachować dowody wideo i ma obowiązek testować urządzenie przed służbą. Przed wejściem w życie tego zarządzenia Pomysłowy Dobromir w swoich opiniach twierdził że takiego obowiązku nie było. Był. Wynikało to z Prawa o Miarach. Ale Dobromir nie przejmował się Prawem o Miarach ani podręcznikami matematyki. To chyba moja i paru innych osób konfrontacja Dobromira i dostawców wymusiła na KGP wprowadzenie tego Zarządzenia, które po prostu potwierdziło, w formie rozkazów dla policjantów, to czego Prawo o Miarach zawsze wymagało.

To także Pomysłowy Dobromir lansował w sądach wszem i wobec teorie że lidarem można wykonać rzetelne pomiary dowodowe z odległości nawet 1200m – na podstawie rzekomej wiedzy tajemnej którą dostawcy podzielili się tylko z nim. Raz np. poprzez swoją opinię skazał motocyklistę na podstawie pomiaru lidarem bez kamery z odległości ponad 700m. Policja już takich rzeczy nie robi po tym jak przedstawiliśmy dokumentację dotyczącą problemu. Od tego czasu, nie widzieliśmy spraw w sądzie gdzie policjanci mierzyliby z odległości większej niż 300m – bo KGP każe tego unikać. Pomiar którego dotyczył ostatni program Państwo w Państwie był wykonany z odległości bodajże 160m. Jeżeli celownik nie był przestawiony to jest to pomiar jak najbardziej wiarygodny. Dzięki wyraźnemu nagraniu wideo, z ludzkiej odległości 160m, kompetentny biegły będzie w stanie wyliczyć prędkość niezależnie od pomiaru lidarem. Ale skoro policjanci złamali rozkazy, nie wykonali testów urządzenia, sąd powinien był natychmiast uniewinnić na tej podstawie, bez potrzeby nakręcania Świętej Wojny przez prawników i prób lansowania teorii Pomysłowego Dobromira. Teraz problemem dla obu stron będą masowe koszty bo inny biegły powołany w sprawie musiałby się wypowiedzieć na temat wszystkich teorii i opinii Dobromira cytowanych w sprawie. Rzetelna, właściwa opinia dotycząca tych rzeczy wymagałaby kosztu rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Sąd takich kosztów na pewno nie zapłaci więc kompetentny biegły się na to nie zgodzi więc będzie presja aby znaleźć takiego który napisze frazesy na podstawie których sąd będzie mógł skazać. Natomiast, napisanie uniewinniającej bez odniesienia się do teorii Pomysłowego Dobromira będzie oznaczać zaakceptowanie ich przez tego nowego biegłego i eskalację bałaganu.

Państwo w Państwie nt. lidaru

I tak, wracając do programu Państwo w Państwie, emerytowany policjant Marek Konkolewski miał tym razem ABSOLUTNĄ rację o tym błędzie kosinusa a prawnicy mu sprzedawali właśnie jedną z teorii Pomysłowego Dobromira, wrzeszcząc że sądy tą teorię potwierdziły. To że parę, nazwijmy to „uzdolnionych inaczej” polskich sądów bezkrytycznie przyjęło „opinie” Dobromira nie oznacza jednak że matematyka i fizyka się zmieniły. Matematyka i fizyka to nie prawo kanoniczne – czy się to komuś podoba czy nie. Ani polski sędzia ani biskup nie mają władzy nad matematyką i fizyką. A to że w Polsce niektóre sądy „myślą” inaczej i że wiele opinii sądowych na tematy techniczne jest pisanych przez szamanów którzy nie mają zielonego pojęcia o niczym to broń obosieczna która niszczy wszystko co zdrowe w Polsce. Fizyka i matematyka jednak na końcu odezwą się w temacie „kto tu rządzi” i to zaboli. Próby przeciwdziałania procesowi poprzez zastąpienie matematyki na egzaminach maturalnych religią tylko uczynią zemstę matematyki i fizyki o wiele bardziej bolesną. Być może na końcu tej zabawy będzie trzeba także zaorać wszystkie te kościelne „uczelnie” – i na gruzach postawić pomnik na cześć władzy matematyki nad bożkami wymyślonymi przez człowieka w celach bałwochwalczych.

Życzenia Wielkanocne dla policji

I tak, my naprawdę WSPÓŁCZUJEMY dzisiaj policjantom drogówki. Każą im de facto nieść ciężar całości korupcyjnych rozgrywek przy przetargach, mianowaniu biegłych, urzędników GUMu, lansowaniu sędziów i polityków poprzez religię, itd, itp. Wysyłamy Wam wszystkim wyrazy współczucia z okazji dnia Drogi Krzyżowej. Niech Wam TruCAM® lekkim będzie. Serdecznie radzimy także nosić kamery przez całą służbę aby Was jakiś prawnik po KULu nie mógł oskarżyć o próbę porwania albo gwałtu podczas kontroli drogowej. (Kamera to TAKŻE broń obosieczna która pomaga kontrolować rzetelność OBU stron – warto o tym pamiętać). Tylko tak macie jakąś szansę wybronienia się np. przed księdzem który oświadcza przed sądem że jego przysięga na biblię to najbardziej wiążący dowód w Polsce a każdy kto twierdzi inaczej jest winny przestępstwa obrażania uczuć religijnych.

I co dalej?

Naszym zdaniem, zarówno Związki Zawodowe Policjantów jak i komenda Główna Policji, jak i Najwyższa Izba Kontroli jak i Główny Urząd Miar, jak i wszyscy dostawcy urządzeń, jak i wszyscy którym bezpieczeństwo na drodze miłe powinni się domagać powołania komisji która prześwietli całość radosnej twórczości Pomysłowego Dobromira i jej krycia przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Bez tego, tylko kompletny masochista albo niezbyt mądry człowiek świadomie zgodzi się dzisiaj być policjantem drogówki. Wystawi mandat komuś „ważnemu” kto sobie załatwi takich prawników po KULu i ma absolutnie przewalone. Uniewinnienie kogoś (słuszne albo nie) w sprawie gdzie specyficznie użyto teorie Pomysłowego Dobromira bez skonfrontowania tych teorii będzie oznaczać WIĘCEJ spraw gdzie prawnicy będą twierdzić że sąd teorie Pomysłowego Dobromira uznał za wiążące i w ten sposób „zdelegalizował” wszelkie pomiary lidarem, takim z kamerą też.

Przypominam, w imieniu swoim i osób które mnie do dziś popierają – my domagaliśmy JEDYNIE rzetelności przy sporządzaniu pomiarów. Tylko tyle i aż tyle. Daliśmy do tego wszystkim niepodważalne narzędzia – światowe standardy i literaturę sprawdzoną i potwierdzoną przez tysiące specjalistów oraz regulatorów na całym świecie. Nikt o zdrowych zmysłach nie przechwalałby się że zamierza “zdelegaliozować” wszystkie urządzenia używane przez policję poprzez mieszanie sądom i mediom w głowie, a jednak panom prawnikom po KULu system na to pozwala, pomimo tego że to właśnie oni zaprotestowali zgodne z prawem unieważnienie i poprawienie błędnej dokumentacji niektórych urządzeń, przez Główny Urząd Miar, po to chyba aby się lansować na jątrzeniu problemu.

reklama:
SquareAd_10fpsL

Opublikowano w Biegli, Biurokracja, Kościół, Pomiar Prędkości, Sądy i oznaczono , , . Bookmark permalink.

Dodaj komentarz