Kara za każdy występek – do 20 lat więzienia. 😉
Pomysłowy ksiądz Paweł Bielecki na gościnnych występach w Nowym Jorku wpadł na pomysł podawania się za chirurga i szefa chrześcijańskiej misji w Libanie. Zebrał w ten sposób kilkaset tysięcy dolarów, które wydawał na prawo i lewo:
Śledztwo wykazało, że polski ksiądz miał kilka kont i kart kredytowych. Historia jego bankowych operacji pokazuje, że obracał setkami tysięcy dolarów. – „W okresie od około grudnia 2017 r. do około lutego 2024 r. Bielecki wypłacił prawie $50 000 w gotówce ze swoich kont bankowych; przelał ponad $600 000 do dwóch firm obsługujących karty kredytowe w celu pokrycia osobistych wydatków, w tym $334,40 miesięcznie na członkostwo w luksusowej sieci siłowni oraz opłacenia wielu wycieczek do Hamptons i licznych posiłków w ekskluzywnych restauracjach” – wymieniają w skardze karnej śledczy. 48-letni duchowny miał też wydać $15 tys. na zabieg estetycznej chirurgii plastycznej w klinice liposukcji….
Źródło : SuperEXPRESS
No i w Polsce wielki szok!!! Jak to??? Jak to??? Księdza do więzienia? Na 20 lat??? Za to że kasę od głupich ludzi brał na cele charytatywne a wydawał na siebie??? Toż to jakiś zamach na katolicyzm jest.
Aby zrozumieć skąd się wzięły tak wysokie kary, trzeba troszkę poznać historię Ameryki. Kiedy Dziki Zachód był wciąż Dzikim Zachodem, oszustwa na cele charytatywne, biznesowe, itd. itp. były niejako narodowym sportem. Po kraju jeździły całe armie domokrążców sprzedając cudowne leki, naciągając stare baby aby się zrzucały na leczenie chorego Jasia i innych sierotek, sprzedając udział w fantastycznych przedsięwzięciach biznesowych i wynalazkach, itd., itp. Kiedy to robili twarzą w twarz, musieli się przynajmniej nauczyć aktorstwa. Kiedy się pojawiła poczta, to się okazało że nawet tego nie trzeba umieć, wystarczy rozesłać tysiące listów i jacyś frajerzy się zawsze znajdą. Oszuści zaczęli budować bajeczne fortuny a prawdziwa działalność charytatywna zaczęła upadać. Stąd w 1872 roku wprowadzono bardzo drakońskie prawo federalne:
18 USC § 1341 stanowi:
Kto wymyślił lub ma zamiar obmyślić jakikolwiek plan lub podstęp mający na celu oszukanie lub uzyskanie pieniędzy lub mienia za pomocą fałszywych lub oszukańczych pretekstów, oświadczeń lub obietnic albo sprzedaży, zbycia, pożyczenia, wymiany, przeróbki, rozdania, rozpowszechniania, dostarczania, dostarczać lub nabywania do nielegalnego użytku jakąkolwiek podrobioną lub fałszywą monetę, zobowiązanie, papier wartościowy lub inny artykuł lub cokolwiek, co jest przedstawiane lub sugerowane lub uważane za taki podrobiony lub fałszywy artykuł, w celu realizacji takiego planu lub podstępem lub próbując to zrobić, umieszcza w jakimkolwiek urzędzie pocztowym lub autoryzowanym depozycie ds. spraw pocztowych, jakąkolwiek sprawę lub rzecz, która ma zostać wysłana lub dostarczona przez pocztę, lub zdeponuje lub powoduje złożenie jakiejkolwiek sprawy lub rzeczy, która ma zostać wysłana lub dostarczona przez jakiegokolwiek prywatnego lub komercyjnego przewoźnika międzystanowego, lub przyjmuje lub otrzymuje od niego jakąkolwiek taką rzecz lub rzecz, lub świadomie powoduje dostarczenie pocztą lub takim przewoźnikiem zgodnie z podanymi tam wskazówkami lub do miejsca, do którego ma zostać dostarczona przez osobę, do której jest adresowana, jakakolwiek taka sprawa lub rzecz, podlega karze grzywny na mocy niniejszego tytułu lub karze pozbawienia wolności na okres nie dłuższy niż 20 lat lub obu karom na raz. Jeżeli naruszenie ma miejsce w związku lub dotyczy jakichkolwiek świadczeń autoryzowanych, transportowanych, przekazywanych, przekazywanych, wydawanych lub wypłacanych w związku z ogłoszoną przez Prezydenta poważną klęską żywiołową lub sytuacją nadzwyczajną (zgodnie z definicją tych terminów w art. 102 ustawy Roberta T. Stafforda Disaster Relief and Emergency Assistance Act (42 U.S.C. 5122)) lub wpływa na instytucję finansową, taka osoba podlega karze grzywny nieprzekraczającej 1 000 000 dolarów lub karze pozbawienia wolności na okres nie dłuższy niż 30 lat lub obu karom na raz.[3]
Tak tak. Naciąganie ludzi na to aby się zrzucały na sierotki albo nerkę dla Jasia przy użyciu poczty to od ponad 150 lat ciężkie przestępstwo w USA za które można siedzieć 20 lat za każdy oddzielny uczynek a jeżeli wyłudzanie dotyczyło np. zbierania kasy dla ofiar kataklizmów to kara wzrasta do 30 lat plus milion dolarów grzywny za każdy uczynek. W USA sądy mają prawo sumować kary. Czyli, jeżeli jakiś artysta zbierał zarówno na sierotki jak i na nerkę dla Jasia to sąd ma prawo uznać to za dwa odrębne przestępstwa i dać za to karę 40 lat albo 60 lat jeżeli oszust udawał że pieniądze miały być przeznaczone na pomoc ofiarom kataklizmu.
Nie trzeba chyba ani wróżki ani prawnika aby przewidzieć że po wprowadzeniu tak drakońskich praw, oszustwa tego typu spadły niemal do zera. Jak ktoś to robi to musi to robić np. z Nigerii albo z Polski, a nie z USA. Ale jak widać księżulek jakiś niekumaty był bo na to nie wpadł aby amerykańskie prawa przeczytać. I tak Dziki Zachód oszustów się w USA skończył. Organizacje charytatywne w USA naprawdę upewniają się 100 razy że posiadają właściwe mechanizmy aby udowodnić że pieniądze które zbierają są wydawane zgodnie z przeznaczeniem. Najbardziej efektywna organizacja charytatywna w USA – Salvation Army (Armia Zbawienia), wymaga od swoich „oficerów” aby całkowicie zrzekli się jakiegokolwiek mienia prywatnego. Dostarcza im za to skromne mieszkania i samochody aby mogli jakoś żyć i pracować, ale niczego prywatnego im posiadać absolutnie nie wolno.
W Polsce tak naprawdę do dziś nie ma prawa
W czasach tzw. złotej wolności szlacheckiej prawa w Polsce nie było bo prawo stanowił ten który miał szablę w garści i potrafił sobie jakąś bandę zorganizować (patrz Kmicic). A urząd sędziego był dziedziczny, stąd służył magnackim interesom a nie prawu powszechnemu. Magnaci i biskupi mieli własne armie które krwawo tłumiły jakiekolwiek nieposłuszeństwo chłopstwa na magnackich i kościelnych włościach. Do dzisiaj fałszujemy historię w tym temacie. Np. legendarny zbójnik Janosik (tak naprawdę Słowak „Juraj Janosik” z Terchova koło Żyliny, nie Polak) wojował nie z jakimś austriackim hrabią ale m.in. wojskami… biskupa tarnowskiego.
Do dzisiaj próbujemy fantazjować o tamtej Polsce że była wielka i wspaniała a prawda jest taka że była chora, dlatego musiała upaść i upadła. Próby reform (np. Konstytucja 3 maja) zostały storpedowane przez kościół który na siłę chciał bronić feudalnych porządków w Polsce. Zaborcy oczywiście nie byli zbyt zainteresowani wprowadzaniem prawa w Polsce ale bardziej karmieniem głupoty i podziałów w Polsce bo w ten sposób czynili nas uległymi. Skoro kościół stał na straży feudalizmu w Polsce, zaborcy go wspierali po cichu. Ingerowali tylko kiedy np. przy kościele ktoś otworzył szkołę dla Polaków która uczyła myślenia i matematyki a nie zabobonów i posłuszeństwa. Tego typu szkoły zaborcy szybko zamykali.
No i oczywiście, złote interesy wyłudzania kasy na rzekome cele charytatywne, na „ochronki” dla sierotek, na biednych przez kościół, itd., itp. nigdy nie zostały zakończone w Polsce. Czytając np. „Lalkę” Prusa dowiadujemy się że całość arystokracji która straciła włości w rezultacie uwłaszczenia chłopstwa przez Carycę Katarzynę trudniła się właśnie wyłudzaniem kasy dla rzekomych sierotek. Tak, to Caryca Katarzyna i inni zaborcy rozpoczęli proces likwidacji feudalizmu w Polsce. Musieli to zrobić aby rozbroić insurekcję Kościuszkowską która obiecała dokładnie to samo. Skoro wtedy chłopi dostali od zaborców to czego chcieli, czyli ziemie magnackie i kościelne które z dziada pradziada uprawiali, nie mieli powodu walczyć.
No a dzisiaj w Polsce klerowi się wyraźnie marzy powrót do tych czasów sprzed Insurekcji Kościuszkowskiej, no i oczywiście to może się zakończyć tylko kolejną rzezią w Polsce. I tak będziemy wciąż oscylować od jednej rewolucji do drugiej do kiedy szkoły w Polsce przestaną uczyć dzieci głupot i zaczną uczyć idei „prawa powszechnego”, czyli koncepcji wedle której absolutnie pierwszym krokiem do stabilnego państwa jest proste prawo, takie samo dla wszystkich.
