Wszystkie TruCAMy do kosza?!

Fajne opinie sądowe dostałem. Momenty były, i to jakie. Podsumowanie tych opinii jest takie że rzekomo nowe lidary policji policji (te z kamerą) się do niczego nie nadają. Muszą być natychmiast wycofane z użytku bo GUM nie miał zielonego pojęcia co robi a lidary nigdy i nigdzie nie działały poprawnie i działać… nie mogą. Biegły przedstawił szczegółową analizę matematyczną tego zagadnienia i to jest część która rozbawiła mnie najbardziej.

Oczywiście nie będę polemizował z pierwszą częścią wniosków, skoro to ja poinformowałem prokuraturę, sądy i opinię publiczną o problemie bajecznie niekompetentnego GUMu.

Ale poczytajmy sobie to z gęby biegłego:

Policja się na pewno ucieszyła bo po tym jak czekali długie lata aby GUM zaadresował problem… konfabulowania(?) w dokumentacji urządzeń przez dostawców i urzędników GUMu, wydali kilkaset milionów złotych na nowe urządzenia, chwalili się wszem i wobec że wszystko mają pod kontrolą, teraz im rzekomy największy polski specjalista sądowy od urządzeń pomiarowych mówi w opinii sądowej że wszystkie urządzenia muszą być wyrzucone a oni popełniają przestępstwa używając te urządzenia. Starych gratów nie wolno było wyrzucić bo by „piraci” oszaleli rzekomo ale wszystkie nowe zabawki rzekomo trzeba. Wielki zamęt ta opinia w Warszawie wywołała.

Co więcej, tenże sam biegły teraz współpracuje z bardzo pomysłowymi prawnikami którzy kiedy policja czy sąd nie robią czego oni chcą, oskarżają sędziów że są „kłamcami i mataczami” a policjantów że szykują na nich zasadzki w drodze do sądu aby ich… co? Porwać? Bo są tak wielkim zagrożeniem systemu. Wszyscy się uwzięli na nich i na ich wspaniałego biegłego. Ja rzekomo też bo według nich jestem… „psychopatą” który się „uwziął” na najlepszego polskiego specjalistę w tym zakresie.

A tu taka mała ciekawostka. To właśnie ten sam biegły i ci sami prawnicy, rzekomi „rzecznicy kierowców” storpedowali moją inicjatywę zmuszenia GUMu do tego aby w końcu POWAŻNIE zaczął traktować swoje obowiązki. GUM ma teraz problem bo formalnie wzięli w obronę tegoż biegłego po tym jak w GUMie przed wieloma specjalistami (nie tylko z GUMu) pokazałem zabawne wzorki tego pana podczas konferencji w GUMie. Zzieleniał ze złości i wrzeszczał wniebogłosy że mnie będzie skarżył o zniesławienie i CAŁY GUM będzie wzywał na świadków. Obiecanki cacanki. Ja CHCIAŁEM aby mnie skarżył właśnie po to aby jego zabawne wzorki były w końcu formalnie zaadresowane bo miałem dość bycia pomawianym przez niego o to że mam np. dyskalkulię, czy tego że pisał na mnie donosy na cały świat, nawet do USA. Sam nie chciałem inicjować pozwu dlatego że zgadzam się z opinią np. ONZtu że tego typu pozwy dotyczące osób i zdarzeń publicznych służą wyłącznie korupcji i zastraszaniu ludzi.

Oto fragment mojej korespondencji z GUMem na temat tego zdarzenia:

Bajecznie niekompetentny GUM

Ten problem został oczywiście wykryty przeze mnie i kilku innych inżynierów długie lata temu. Poinformowaliśmy o tym prokuraturę w 2012 roku. Potem z powodu gróźb które okazały się realnym zagrożeniem po tym jak jednemu z nas „nieznani sprawcy” spalili samochód pod domem, musieliśmy poinformować o tym opinię publiczną a także Komisję Europejską. Wydałem w tej sprawie oświadczenie dla sądów, które chyba każdy widział kto czyta moją stronę.

Między innymi jest tam takie oto stwierdzenie:

Czyli – już w 2015 roku ostrzegałem że dokumentacja także TruCAMów jest wadliwa i że należało ją poprawić przed ogłoszeniem przetargów. Bez tego nie sposób było przeprowadzić rzetelny przetarg ani używać urządzenia zgodnie ze sztuką – tak jak przewidział to producent urządzeń. Naciskałem i na GUM i na Prokuraturę aby w końcu zaadresowali problem bajecznie niekompetentnych urzędników tej instytucji. Ani GUM ani Prokuratura tego nie zrobiła. Prokuratura grała na przedawnienie zarzutów a potem odebrali mi status pokrzywdzonego abym nie mógł zaskarżyć do sądu absurdalnie chorej moim zdaniem decyzji o umorzeniu. Zaprotestowałem tą decyzje bezpośrednio do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro i żądałem wszczęcia procedury dyscyplinarnej przeciwko prokuratorom. Zbigniew Ziobro „nie skorzystał ze swoich uprawnień” aby to zrobić.

Oświadczenie to zostało załączone do wielu spraw sądowych dotyczących prędkości i tenże sam biegły tak opiniował dla sądów na mój temat:

Pan biegły, „zapomniał” poinformować sąd że on sam nie posiada żadnego wykształcenia technicznego, nawet zawodówki, żadnego wyższego i żadnego doświadczenia technicznego poza wsparciem technicznym sprzedaży urządzeń takich jak drukarki czy modemy. Że został wepchnięty na biegłego przez dystrybutora jednego z urządzeń na podstawie bajek że te urządzenia to wiedza tajemna. No ale ma rację w tym sensie że faktycznie, w Polsce sami sędziowie uważają że mianowanie na biegłego może się odbywać w ten sam sposób w jaki np. Kaligula mianował konia na senatora. Tłumaczyłem sędziom że to nie ma sensu, ale mnie nie słuchali.

Pan biegły zapomniał poinformować że dostał od sądu moją pełną dokumentację zawodową która pokazuje że jestem doświadczonym projektantem urządzeń pomiarowych, głównym projektantem takich urządzeń w kilku firmach w USA, autorem patentów, itd., itp.

No ale sędziowie wręcz kochali tego typu opinie tegoż pana biegłego na mój temat bo to pozwalało odrzucić w pełni udokumentowane zastrzeżenia co do dokumentacji GUMu. Moje oświadczenie opierało się także na tym że jako pierwszy w Polsce wydarłem GUMowi z gardła wszystkie protokoły badań urządzeń i je gruntownie przeanalizowałem. Nikt inny tego nie zrobił, w tym ten biegły. Podczas konferencji w GUMie się okazało że ja wiem lepiej co jest w tych papierach niż urzędnicy GUMu (taka ciekawostka przyrodnicza). Kiedy pan biegły w końcu protokoły przeczytał (długie lata po mnie) nagle odkrywa że… GUM schrzanił dokładnie wszystko co mógł. Teraz przed sądem gra obrońcę ludu przed niekompetencją GUMu. A co w ten sposób zrobiono – a „obroniono” GUM przed poprawieniem dokumentacji co skutkowało że policja kupiła ponad tysiąc urządzeń na podstawie dokumentacji która teraz także wedle opinii sądowych tego pana jest kompletnie wadliwa.

Policja jest w tej aferze NAJMNIEJ winna a obrywa za to najbardziej. Szeregowym policjantom prawnicy grożą że będą odpowiadać karnie i cywilnie za przekroczenie uprawnień, używanie „nielegalnego” TruCAMa i celowe rzekomo generowanie błędnych pomiarów. Ale Komenda Główna naprawdę zrobiła WSZYSTKO co mogła aby temu bałaganowi zapobiec. Związki Zawodowe policjantów też. W sumie, formalnie to ja i policja byliśmy jedynymi graczami którzy oficjalnymi kanałami domagali się uzdrowienia GUMu. Czekali 5 lat z zakupem nowych urządzeń podczas gdy prokuratura prowadziła śledztwo. Zażądali od Prezesa GUMu konferencji na temat naprawienia problemu na których części ja byłem prelegentem, wyjaśniłem całość problemów i sposobów ich naprawienia. A potem gracze zadecydowali że nie wolno niczego zmieniać bo „piraci” oszaleją. I ja i pełnomocnicy Komendanta Głównego trzasnęliśmy wtedy drzwiami bo po co było marnować miesiące roboty skoro niczego zmieniać nie wolno. Natychmiast po fiasku konferencji Komenda Główna rozpisała przetargi na około 1000 nowych urządzeń.

Skąd nagła zmiana frontu?

Układy, układy, układy. Wiem co się stało bo wciąż jestem konsultowany w związku z tymi wydarzeniami przez wiele ważnych osób. Powoli to rozwikłamy. Fundamentalny problem jest taki że wielu sędziów tak naprawdę nie chce kompetentnych biegłych ale coś w rodzaju płatnego informatora który w zamian za kasę pisze „co trzeba”. Ostrzegałem że to droga donikąd bo wadliwa matematyka powodowała że tysiące niewinnych osób było skazywanych a wielu winnych (zwłaszcza tych z „pomysłowymi” prawnikami) uniewinnianych. Bronienie fałszywej dokumentacji układami skutkuje w eskalacji układów. Jak jeden dostawca fałszuje dokumentację to drugi dostawca też musi, itd. Teraz sędziowie płaczą że duża część społeczeństwa nie chce chronić ich przywilejów.

W międzyczasie moja rada dla „graczy” jest taka że trzeba samemu pójść do prokuratury i się przyznać do układów zanim ten drugi gracz to zrobi. Pierwszy gracz który to zrobi dostanie w nagrodę obniżony wyrok a może nawet status świadka koronnego. Drugiej nagrody nie ma.

Mi nic nie grozi. Mam podkładki. Każdy kluczowy gracz złożył na mnie fałszywe donosy do prokuratury, sądów i różne fajne akty oskarżenia czy nawet donosy do Urzędu Skarbowego. Ich sednem jest to że jestem świnią której nikt nie lubi bo na żadne układy nie chciałem pójść, co np. rzekomo narusza ich „wolność słowa”. Lepszych podkładek być nie może, nikt lepszych nie wynalazł. Ostatnio ta działalność się wzmogła w kilku kręgach pewnie dlatego że się domyślają że wiem o co chodzi. Wiedziałem o co chodzi od początku. Cierpliwie czekałem na dowody.

Przypominam – ja wyłącznie grałem i gram rzecznika PRAWDZIWEJ matematyki. Powiedziałem to wielokrotnie w sądach. Nic poza tym. Taki miałem kaprys aby się pobawić w nowoczesną mikro-wersję Kopernika (mam nadzieję nie Giordano Bruno albo Jana Husa).

Co dalej?

Ano nasze organy będą musiały zdecydować czy największy polski sądowy autorytet w dziedzinie urządzeń pomiarowych ma rację kiedy mówi że trzeba wyrzucić wszystkie lidary policyjne, czy też że nie ma racji i że trzeba się dokładnie przyjrzeć jego „matematyce twórczej”. Jedno i drugie będzie trudne. Pierwsze oznaczałoby że policja faktycznie nie będzie miała żadnych urządzeń pomiarowych po tym jak wydali na nie kilkaset milionów, drugie że pan biegły Skarb Państwa i będą musieli płacić odszkodowania za kilkaset, tysiące? błędnych opinii.

Przypominam – ja nigdy nie miałem ani nie dawałem sobie żadnych uprawnień odbierania policji żadnych urządzeń. Tylko urząd który wydał dokumentację może to zrobić. Twierdziłem i dalej twierdzę że GUM był niekompetentny i że ich twórczość trzeba NATYCHMIAST poprawić. W przypadku radarów ISKRA trzeba byłoby także poprawić wadliwe oprogramowanie, co szczegółowo wyjaśniłem podczas konferencji w GUMie.

Cudowne kosinusy, skaczący tramwaj i lidar

W następnym odcinku tej przygody, dokładnie przeanalizujemy całość kreatywnej matematyki tego pana biegłego nt. lidarów, która według niego szczegółowo udowadnia że żaden lidar do mierzenia prędkości nigdy nie działał poprawnie i nigdy działał nie będzie. I że nawet kompletne powtórzenie kreatywnej twórczości GUMu rzekomo nic nie da bo tylko udowodni że nikt na świecie się nie zna na lidarach poza naszym rodzimym panem biegłym. Będzie niezła zabawa. Obiecuję. Matematyka z innej czasoprzestrzeni, wygięcie czasoprzestrzeni, itd., itp. Palce lizać. Lepsze niż oglądanie setek blondynek w białych mundurach maszerujących na Placu Czerwonym.

p.s. Te piękne, zdrowe panienki to jest coś co mnie napełnia otuchą. Jak się nie da Polski naprawić to chętnie się oddam im do niewoli. Już ćwiczę j. Rosyjski na wszelki wypadek:

<<Я мечтаю чтобы ты взяла меня в плен.>>

reklama:
SquareAd_10fpsL

Opublikowano w Biegli, Biurokracja, Komedia i oznaczono , , , , , . Bookmark permalink.

Dodaj komentarz