O Jedno Światełko Za Daleko

Jeden_Guzik

Dla tych co nie wiedzą o co chodzi, link do materiału.

Mam nadzieję że Pan Inspektor wybaczy mi mój malutki dowcip, ale sprawa jest zarówno śmieszna jak i bardzo tragiczna. Tak jak Pan Inspektor musiał sobie troszkę pocierpieć będąc oskarżanym o bycie pijanym z powodu tego, że nie zapoznał się z instrukcją obsługi urządzenia z którym paradował w telewizji, tak wielu kierowców od lat musi cierpieć z powodu tego że policjanci w Polsce zupełnie nie czytają instrukcji obsługi urządzeń które używają i nie znają zasad prawidłowego użytkowania tych urządzeń. A to skutkuje w potrzebie albo płacenia niezasłużonych grzywien, albo wykosztowania się przez miesiące w sądach, albo (ostatnio) utracie środków do utrzymania kiedy kierowca który potrzebuje samochód do pracy nie jest w stanie go używać bo mu z powodu ignorancji policji i urzędników odebrano prawo jazdy.

Powtórzę jeszcze raz – wszystkie urządzenia używane przez policję są używane zupełnie niezgodnie z zasadami sztuki. Mówię tu w szczególności o:

  • Radarach
  • Lidarach (laserowych miernikach prędkości)
  • Wideo-rejestratorach

Alkomaty prawdopodobnie też powinny być dodane do tej listy ale ich sposobów użytkowania nie miałem jeszcze okazji dogłębnie zbadać.

Co tyczy się radarów, lidarów i wideo-rejestratorów, urządzenia te są używane kompletnie niezgodnie z zasadami sztuki, w sposób który gwarantuje, że większość dokonywanych pomiarów jest kompletnie błędna. Wiedziano by o tym w Polsce, gdyby w końcu któryś z policyjnych szkoleniowców albo ktoś z Głównego Urzędu Miar przeczytał pojedynczą książkę na temat poprawnego użytkowania radarów, lidarów i pomiarów prędkości bez radaru czy lidaru, np. przy pomocy wideo-rejestratora.

Czy Policjant Musi Być Technicznym Geniuszem?

Nie musi. Gdyby policjant był zainteresowany skomplikowanymi urządzeniami i ich np. projektowaniem, to prawdopodobnie nie byłby policjantem. To jest zupełnie normalne. Dlatego, w każdym kraju jest instytucja która ma nadzorować poprawne użytkowanie urządzeń używanych do generowania dowodów w sądzie. W Polsce tą instytucją jest Główny Urząd Miar i w przypadku urządzeń pomiarowych dla policji, ustawa nakłada na ten urząd obowiązek nadzorowania całości procesu wprowadzania takich urządzeń do użytku, przeprowadzenia niezbędnych szkoleń dla ich operatorów i kontrolowania właściwego sposobu użytkowania takich urządzeń.

Teoretycznie, za nieznajomość instrukcji obsługi albo niezgodne z instrukcją użytkowanie urządzeń pomiarowych do kontrolowania bezpieczeństwa w ruchu lądowym grozi wysoka grzywna. Ale w praktyce, o ile mi wiadomo to żaden policjant nigdy nie został ukarany taką grzywną, pomimo że to zostało wielokrotnie udowodnione w sądach poprzez bezprawnie oskarżone osoby. Jednym z powodów tego stanu rzeczy jest to, że Główny Urząd Miar, który ma to wszystko nadzorować jest kompletnie niekompetentny.

Sytuacja w Głównym Urzędzie Miar

Moim zdaniem, ta instytucja jest wręcz bajecznie niekompetentna. Kompletnie wykpiła swoje obowiązki, świadomie poświadczała nieprawdę w dokumentach legalizacyjnych, a kiedy ją na tym przyłapano, konspirowała wraz z policją aby za plecami sądów ustawiać biegłych i fałszować dowody aby nikt się nie dowiedział o ich działaniach.

Nie rzucam słów na wiatr i jestem to wszystko w stanie poprzeć dowodami i już to po części zrobiłem, gdyż już prawie 3 lata temu złożyłem w prokuraturze zawiadomienia o przestępstwach dotyczących tych spraw.

Niestety, prokuratura albo nie chce albo nie potrafi doprowadzić sprawy do końca czego skutkiem jest, że policja wciąż nie potrafi poprawnie generować dowodów w postaci pomiarów, przegrywa setki spraw w sądach ale nadal udaje że wszystko jest w porządku, i niemal wydaje się rzucać na miecz aby za wszelką cenę wybronić Główny Urząd Miar od odpowiedzialności za ich niekompetencję.

Na przykład, metoda mierzenia prędkości przy pomocy wideo-rejestratorów jest wręcz tragiczna. Osoba która wymyśliła tą niby-metodę nie tylko nie ma zielonego pojęcia o właściwych metodach policji znanych od lat na całym świecie, elementarnych zasadach miernictwa ale także nie potrafi posługiwać się matematyką na poziomie szkoły podstawowej. Skutkiem tego są „niby-pomiary” których błąd pomiaru może sięgać kilkaset procent.

Tak jak pijany kierowca wcześniej czy później doprowadzi do potężnej kraksy, tak i ta kompletna niekompetencja Głównego Urzędu Miar musi się fatalnie skończyć. Zamiast bawić się w wujka dobra rada w telewizji, być może najpierw należałoby w takiej sytuacji pomóc prokuraturze aby wyjaśniła do końca te problemy. Bez tego, to trochę wygląda tak jakby pijany, ślepy i głuchy gość robił w telewizji wykłady na temat tego jak być pilotem jumbo-jeta.

reklama:
SquareAd_10fpsL

Poprzednie wpisy na podobny temat:

Opublikowano w Biurokracja, Komedia, policja i oznaczono , , , , . Bookmark permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>