Historia Wielkanocna o Księdzu Jezusie, męczenniku naszych czasów

Albo: Co może zrobić polski „wymiar sprawiedliwości” kiedy dwóch księży się zabija?

Pobito ks. Woźnickiego

Przyznam się (bez bicia pałką teleskopową) że mnie ten konflikt bardzo rozbawił.

Oto dlaczego – wytworzył szereg bardzo interesujących dylematów prawnych, które postaram się wymienić.

Ale najpierw trochę kontekstu którego większość ludzi może nie zrozumieć. Ks. Michał Woźicki jest tzw. antysoborowcem, tzn. wyznawcą teorii że Watykan został przejęty przez siły ciemności, sługów szatana, itd., itp., którzy w pogardzie do Boga w ramach II Soboru Watykańskiego zmienili nawet odwieczne rytuały aby pokazać pogardę dla Boga, modlą się podczas sprawowania mszy teraz dupą do Boga a nie przodem, jak przez wieki wcześniej. Dodatkowym dowodem ma być to że po tym soborze, Papieże (w tym JPII) zaczęli paradować z krzyżem który przypomina węża.

Tutaj można sobie przeczytać o co chodzi temu księdzu:

Krucjata w obronie mszy w rycie rzymskim

Znam wszystkie te teorie dość dobrze bo mnie takie teorie konspiracyjne niezmiernie bawią, kolekcjonuję tak jak inni ludzie kolekcjonują np. butelki po piwie z całego świata, ale nie w tym rzecz.

Dylemat 1:

Bójka miała miejsce na terenie zakonu więc definitywnie obiekcie kościelnym który wedle ustawy o relacjach państwa z kościołem z 1989 roku ma pełną autonomię od polskiego prawa. Więc to podlega wyłącznie pod sąd kościelny a nie państwowy. To tak jakby się dwóch ruskich szpiegów w ich ambasadzie pobiło. Polska nie ma jurysdykcji – to wewnętrzna sprawa kościoła bo na to się specyficznie zgodziliśmy w ramach ustawy.

Dylemat 2:

Ks. Woźnicki „soborowych” sądów kościelnych też nie uznaje bo to „słudzy szatana”, posoborowcy. Ale skoro episkopat był w stanie znaleźć tylko jednego księdza-policjanta z pałką do bicia się z Woźnickim to wciąż na niego donoszą w tym świeckim systemie sprawiedliwości a on na nich.

Dylemat 3:

Wedle przekonań samego ks. Woźnickiego które wyraził w kontekście ścigania księży pedofili, polski system sprawiedliwości, karny i cywilny, nie ma prawa ścigać żadnego księdza za nic bo wyświęcony ksiądz to wcielenie Jezusa.

Dylemat 4:

Skoro żaden z domniemanych pedofili nie jest „antysoborowcem”, ale wciąż jest Jezusem, mamy więc ciekawy pojedynek „dobrego” Jezusa ze „złym” Jezusem którego nawet wedle przekonań dobrego Jezusa nikt nie ma prawa osądzać.

Dylemat 5:

Mamy dwóch Jezusów, Jezusa A i Jezusa B. Zarówno A i B twierdzi że on jest dobrym Jezusem, a ten drugi, złym Jezusem, bandytą, szaleńcem, czy sługą szatana, itd. Kto decyduje kto ma rację.

Dylemat 6:

Jezus jest królem Polski więc mamy obowiązek pomagać Jezusowi. Ale któremu?

Dylemat 7:

Aby było więcej zabawy, kiedy ksiądz Woźnicki i jego świta poszli złożyć zawiadomienie na komisariacie. Nie wiem dlaczego skoro zdarzenie miało miejsce w autonomicznej posiadłości kościelnej, więc policja nie ma tam jurysdykcji. Na dzień dobry, ks. Woźnicki się obraził na policjantkę bo pomimo paradowania z krzyżykiem na szyi nie chciała go tytułować księdzem. Potem poszło już „z górki” kiedy ks. Woźnicki wyraził swoje opinie że pani policjantka jest niegrzeczna, nie potrafi godnie stać i wygląda jak ladacznica czekająca na ulicy na klienta. Policja zapowiedziała że go będą skarżyć o zniesławienie policjantki. Wedle ustawy o relacjach państwa z kościołem, ksiądz ma prawo być strażnikiem moralności więc tutaj jest dylemat czy działał w ramach swoich uprawnień i próbował bronić policjantkę przed niemoralnym ubiorem i wyglądem, czy też czy troszkę przekroczył ten mandat. Aż mnie swędzi aby na rozprawę w tej sprawie pójść.

Tutaj można całe przedstawienie na policji obejrzeć:

 

Proponuję rozważyć powyższe dylematy, najlepiej przy beczce piwa. Dla mnie właściwym rozwiązaniem byłoby dostarczenie wszystkim Jezusom jak największej liczby pałek, maczet, łomów, siekier, kastetów i noży i transmitowanie pojedynków na cały świat. To byłoby o wiele lepsze niż np. kiedy panienki wolnych obyczajów się biją nago w błocie ju uciesze pijanej gawiedzi zgodnie ze standardami zachodniej syfilizacji.

A po tym jak się dobrze poleje krew to trzeba na poważnie rozważyć likwidację tej całej autonomii kościoła, poprzez uchylenie tej całej ustawy o relacjach państwa z kościołem. Jest bardzo kosztowna a prowadzi wyłącznie do zwiększenia tarć społecznych. Jej podstawą jest, no cóż feudalizm. Wedle tej ustawy, wszystkie zagadnienia dotyczące kościoła są ustalane na praktycznie tajnych posiedzeniach komisji państwowo kościelnej gdzie obie strony mają parytet. Tak kościół dostaje np. masę kasy. To oczywiście mogłoby być zdrowe wyłącznie w sytuacji gdyby przedstawiciele państwa nie byli z partii które się dorwały do koryta wyłącznie dzięki poparciu kościoła.

Dz. U. 1989 Nr 29 poz. 154

USTAWA

z dnia 17 maja 1989 r.

o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej

Art. 1. Kościół Katolicki, zwany dalej Kościołem, działa w Rzeczypospolitej Polskiej we wszystkich swoich obrządkach.
Art. 2. Kościół rządzi się w swych sprawach własnym prawem, swobodnie wykonuje władzę duchowną i jurysdykcyjną oraz zarządza swoimi sprawami.

 

SquareAd_10fpsL

Opublikowano w Fanatyzm religijny, Komedia, Kościół i oznaczono , , , . Bookmark permalink.

Dodaj komentarz