Wygrał proces z policją. „Nie umieją używać radaru”

WygralProces

Wujek Faza zieje ogniem w telewizji. „Jakiś lepszy cwaniak. Instrukcję radaru przeczytał aby nas wrobić” 🙂

Sławomir Janczewski spod Krakowa wygrał sprawę z policją. Udowodnił, że funkcjonariusze nie potrafią obsługiwać radaru i źle zmierzyli mu prędkość. – Mieli pecha, bo trafili na mnie, a na tych urządzeniach się znam – podkreśla Janczewski. Sąd uniewinnił mężczyznę i przyznał mu rację: policjanci nie potrafią korzystać ze sprzętu jakim się posługują .

Inżynier elektroniki, programista i autor patentów z dziedziny informatyki jechał z Krakowa w stronę autostrady A4. Na zjeździe zatrzymali go funkcjonariusze, którzy twierdzili, że w miejscu gdzie można jechać z prędkością do 70km/h gnał 104 km/h. – Każdy kto był na tym zjeździe wie, że tam jest taka serpentyna, że tak szybka jazda byłaby totalną głupotą – opowiada w rozmowie z TVN24 Janczewski.

TVN24

reklama:

Opublikowano w Komedia. Bookmark permalink.

9 komentarzy

  1. obywatel podatnik pisze:

    Kolego!
    Szacun! Nie tylko ode mnie ale pewnie od wielu mieszkańców tej bananowej republiki.
    Z Twojej wiedzy i doświadczenia powinny niezwłocznie skorzystać organizacje społeczne i obywatelskie aby ukrócić bezprawie i bronić zwykłych ludzi.

    Faza na Prezydenta , że tak powiem 🙂

    • faza pisze:

      Dziękuje, ale ja jestem inżynierem, programistą, i autorem patentów z informatyki a nie darmozjadem albo innym politykiem. 😉

      • obywatel podatnik pisze:

        Ja wiem. Ale ludzie, którzy działają w organizacjach społecznych/pozarządowych (to miałem na myśli) to nie polityczne pasożyty.
        Są jeszcze ludzie, którym naprawdę zależy aby było normalnie.

        • faza pisze:

          Tu sie zgadzam. Co wiecej, znajac USA wiem że USA w swoich latach świetności w sumie nie miały prawie żadnych biurokracji, a wszystko od np. certyfikacji produktów do wspomagania biednych odbywało się poprzez organizacje społeczne i prywatne.

          Dla mnie idealem instytucji do certyfikowania produktow jest Underwriters Laboratories – gdyby u nas coś takiego było to GUM bylby niemal niepotrzebny.

          Idealem organizacji wspomagajacej biednych jest natomiast Salvation Army,.

  2. OP pisze:

    Szczerze przyznam, że o UL nie słyszałem. Jednak Europę zdominował TUV.

    Jeśli Armia Zbawienia opiera się na wyznaniu protestanckim, to nie dziwię się, że jest tak skuteczna w tym co robi. Mam kontakty w Skandynawii (głównie protestantyzm) i widzę jak to się przekłada na jakość życia, relacje międzyludzkie, etos pracy i tym podobne pierdoły :). Z przykrością stwierdzam, ze katolikom daleko do takich relacji i skuteczności.

    USA – w młodości był to synonim wolności i kapitalizmu dla mnie i mojej rodziny. A co z tego zostało?

    • faza pisze:

      UL to legenda. Ich znak jest na każdym produkcie elektrycznym i elektronicznym. Ale faktycznie w EU mają lokalnych konkurentów.

      Co do Skandynawii, każda zdrowa cywilizacja zaczyna sie od prawa (niejako algorytmu funkcjonowania społeczeństwa), którego najważniejszym elementem jest obrona obywateli przed korupcją i przemocą od strony rządzących.

      I tak, kraje skandynawskie miały prawa Jutlandzkie (Jyske Lov, Codex Holmiensis).

      Wielka Brytania miała Magna Karte.

      USA miały Konstytucję USA.

      Głównym celem każdego z tych dokumentów było danie obywatelom silnych narzędzi do obrony przed korupcją rządzących, przed bezprawnym łupieniem produktywnych części społeczeństwa po to aby elitom żyło się lepiej. Każda cywilizacja która to rozumiała rosła w siłę, te co tego nie rozumiały albo przestawały rozumieć, upadały.

      Konstytucja USA była w tym ekstremalna w tym sensie że specyficznie pozwalała obywatelom na to aby byli uzbrojeni w ten sam sposób co armia rządowa, aby (jak wszysko inne zawiodło) mogli ich wystrzelać. 😉

      I niestety, elity rządzące Słowianami rzadko to rozumiały i nikt u nas tego nawet nie uczy.

    • faza pisze:

      Cytaty z prawa Jutlandzkiego:

      Kraj powinien być zbudowany na prawie. Gdyby wszyscy byli zadowoleni tym co mają i pozwolili innym na te same prawa, nie byłoby potrzeby prawa. …

      Kraj który nie ma prawa prowadzi do tego że ten który ma najwięcej zagarnia przemocą wszystko.

      Prawo musi być uczciwe, sprawiedliwe, rozsądne i w zgodzie ze sposobem życia ludzi. Musi wypełnić ich potrzeby, i mówić jasno, aby wszyscy wiedzieli i rozumieli co jest prawem. Nie może być po to aby służyć jednostkom, ale musi reprezentować potrzeby wszystkich dookoła.

  3. Monica pisze:

    Od długiego czasu mam wrażenie, że nasz język źle oddaje rzzetywiscość.Ale wystarczy wprowadzić prawa, ktf3rych nie da się ani przestrzegaćPrzywykliśmy nazywać „prawo” prawem, tak jakby faktycznie było uprawnieniem. Tymczasem jest ono głf3wnie obowiązkiem. Gdyby zmienić f3w powyższy tekst na:”ale wystarczy wprowadzić obowiązki, ktf3rych nie da się ani przestrzegać” brzmiałby on zupełnie inaczej. Podobnie, gdyby zamiast nazywać sejm izbą prawodawczą, nazywać go izbą obowiązkonakładającą byłby to zupełnie inny wymiar. Wyobraźmy to sobie – wieczorne wiadomości i głos lektora: sejm większością głosf3w wprowadził nowe obowiązki…..

    • faza pisze:

      Niestety, to prawda w Polsce i w chyba każdym państwie słowiańskim. Nikt nie uczy nawet pojęcia państwa prawa. Jesteśmy rządzeni przez jednego niezbyt mądrego uzurpatora po drugim i nic się nie zmienia. Zamierzam tutaj pisać więcej na temat prawdziwego państwa prawa, takie które służy zwykłym ludziom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>