Oszczerstwa biegłego Teterycza na temat książki “Zrozumieć policyjny RADAR i LIDAR”. Oświadczenie wydawcy.

bookslander

Wielu nabywców książki „Zrozumieć policyjny RADAR i LIDAR” użyło ją w sądach jako dowód jak powinno wyglądać profesjonalne użycie radarów i lidarów. Odpowiedzią biegłego Jarosława Teterycza na to była seria oszczerstw/zarzutów pod adresem tłumacza i autora książki w sądzie i nie tylko.

Jako wydawca książki mam prawny obowiązek aby w Polsce bronić dobrego imienia książki, jej autora i jej tłumacza (czyli też swojego).

Biegły Teterycz próbował, poprzez twierdzenie że tłumacz książki jest niekompetentny językowo, nakłonić autora książki do zerwania kontraktu dotyczącego polskiego tłumaczenia i/lub zezwolenie jemu na wykonanie własnego tłumaczenia. W związku z tym, że jego list tylko udowodnił autorowi że to on, biegły Teterycz, ma duże problemy z językiem angielskim, przeszedł on do ataku na autora książki, oskarżając go o niekompetencję.

Jest to szczególnie absurdalne bo autor książki, jak wskazano we wprowadzeniu do książki, jest od kilkudziesięciu lat najbardziej znanym w USA autorytetem w dziedzinie pomiarów policyjnych, z którego zdaniem liczą się wszyscy producenci urządzeń pomiarowych dla policji. Sama książka natomiast jest od wielu lat używana nie tylko jako podręcznik szkoleniowy dla policji w USA,  Kanadzie i innych krajach, jest podręcznikiem dla wielu sędziów, oskarżycieli publicznych i biegłych, ale także jest podręcznikiem uniwersyteckim używanym i certyfikowanym przez prestiżowy uniwersytet kształcący kadry policyjne.

Oszczerstwa czy insynuacje biegłego Teterycza na temat książki są różnego rodzaju, od bardzo poważnych (w tym celowo błędne tłumaczenie) do wręcz groteskowych. Omówione zostaną tylko najważniejsze z nich.

1. Celowo błędne tłumaczenie zasad dotyczących dowodów z pomiaru lidarem.

Biegły Teterycz insynuował/twierdził w sądzie że tekst na stronie 151 książki został przetłumaczony błędnie. Chodzi o ten fragment tłumaczenia:

Fragment tłumaczenia

Fragment tłumaczenia

Wedle biegłego Teterycza (który posiada oryginał książki po angielsku), fragment ten został celowo przetłumaczony błędnie, bo wedle niego w oryginale to co podkreślono we fragmencie brzmiało „lub” a nie „i” co oczywiście byłoby znaczącą różnicą.

Oświadczam co następuje:

Autor dostarczył mi, w celu dokonania tłumaczenia tekst książki w formacie PDF plik o nazwie „radar book 4-2015.pdf”. W trakcie tłumaczenia dostarczył mi uaktualnioną wersję tego dokumentu o nazwie „radar book 2-2016.pdf” w związku z faktem że zmieniła się lista urządzeń dopuszczonych do użytku w USA. Mam także papierowy druk wersji 4-2015.

Niniejszym oświadczam, że we wszystkich tych wersjach, oryginał wygląda następująco i że zeznania czy insynuacje biegłego Teterycza były kompletnie fałszywe.

Oryginalny tekst

Oryginalny tekst

Podejrzewam, że prawdziwym powodem insynuacji biegłego Teterycza nie było rzetelne sprawdzenie książki ale wprowadzenie sądu w błąd, w związku z tym, że biegły Teterycz w sądach w Polsce zeznaje że pomiary z dużych odległości, powyżej 700 m są dozwolone, poprawne i nie mogą być błędne, nawet kiedy mierzony pojazd zjeżdża z wzniesienia. Chodziło o to aby uwiarygodnić jego zeznania i pisemne opinie poprzez próbę zarzutów błędnego tłumaczenia. Ta mała zmiana pozwoliłaby mu twierdzić że książka wspiera jego działania bo jak on zezna na podstawie wyłącznie własnego widzi-mi-się że dany pomiar z nawet 1200 m jest poprawny to jest to rzekomo zgodne ze standardami używania lidaru.

2. Autor książki popełnił błąd twierdząc że przy pomiarze lidarem nie zachodzi efekt kosinusa

Biegły Teterycz podniósł ten zarzut zarówno w liście do autora książki jak i w sądzie, po napisaniu listu do autora książki. Komentarz autora książki na ten temat:

On także stwierdził:

„W mojej opinii nie ma efektu kosinusa dla laserów w ogólności[??]. A to dlatego że one mierzą nie prędkość ale odległość. Pomiar odległości nie zależy od kąta. Prędkość jest obliczona ze zmiany odległości w czasie ale jest tylko poprawna jeżeli odległość jest zmierzona do tego samego punktu na pojeździe. I tutaj jest miejsce gdzie kąt ma swoją rolę. To oznacza że kąt powinien być tak mały że punkt na pojeździe nie przesunie się znacząco.”

Znowu, Jerek się myli, efekt kosinusa jest uniwersalnym standardem. Tak, efekt kosinusa zachodzi przy lidarze dokładnie tak samo jak przy radarze.

E-mail od autora książki, moje tłumaczenie.

UWAGA: biegły Teterycz podpisał się w listach do autora jako „Jarek”, a autor w listach do mnie odnosi się do niego jako „Jerek” co jest prawdopodobnie literówką, ale należało to przetłumaczyć dokładnie aby uniknąć ewentualnego oskarżenia o nierzetelne/niedokładne tłumaczenie.

Oczywiście, te zarzuty/insynuacje są powodem tego, że biegły Teterycz wyraźnie nie rozumie najprostszej matematyki wektorowej. Pojedynczy pomiar odległości nie jest obarczony błędem/efektem kosinusa, to prawda, ale obliczenie prędkości na podstawie dwóch pomiarów odległości od obserwatora jak najbardziej jest, bo jeżeli pojazd nie porusza się bezpośrednio w stronę obserwatora, ale pod kątem, to różnica odległości od obserwatora jest mniejsza niż droga pokonana przez pojazd.

Dlaczego więc biegły Teterycz tak uparcie próbuje lansować tą swoją teorię na temat pomiarów lidarem? Dlatego, że ta teoria jest podstawą wszystkich jego opinii na temat lidaru które od lat przedstawia w sądach:

Fragment opinii biegłego Teterycza

Fragment opinii sądowej biegłego Teterycza

Tu zupełnie nie chodzi o efekt kosinusa, bo ten błąd jest zawsze przy pomiarze lidarem na korzyść kierowcy. Chodzi o to, że ta absurdalna teoria biegłego Teterycza co do zjawisk zachodzących przy pomiarach lidarem jest od lat podstawą jego wyjaśnień błędów zachodzących przy pomiarach lidarem demonstrowanych np. przez dr Clarka z Wielkiej Brytanii. To prawda, że mierzenie lidarem pod kątem jest trudniejsze, jest często powodem błędów bo wymaga podążania za mierzonym pojazdem, ale powodem tego zupełnie nie jest to że wiązka lidaru pada na pojazd pod kątem. Znam dokładnie teorię biegłego Teterycza i ją być może opiszę w oddzielnym wpisie.

3. Błędne tłumaczenie strony książki dotyczącej zjawisk zachodzących przy rozchodzeniu się fal radiowych

Na stronie 46 książki autor omawia krótko co się może stać z rozchodzącymi się falami radiowymi. Chodziło oczywiście o krótką (niezbyt formalną) klasyfikację. To jest podręcznik dla policjantów a nie podręcznik fizyki na ten temat. Autor zawęził wszystkie możliwe zjawiska do trzech sytuacji. Ale najlepiej aby zacytować co on sam ma do powiedzenia na ten temat:

Nie martwiłbym się za bardzo o pierwszy e-mail Jereka. Wysłał mi drugi e-mail i to było naprawdę fatalne. Kupił kopię po angielsku i porównywał ją z kopią po polsku. W swoim drugim e-mailu napisał:

„Znalazłem fundamentalne błędy w tłumaczeniu, np. on myli refrakcję z rozproszeniem a to są różne zjawiska (proszę nie ostrzegaj go o tym bo chciałbym to wykorzystać w sądzie)”.

Kiedy wykładam ten kurs mówię, że innym słowem oznaczającym refrakcję jest dyfuzja albo rozbicie. Nieważne czy to się nazywa refrakcja, rozproszenie czy rozszczepienie, rezultat jest taki sam – wiązka radaru albo lidaru jest rozbita i nie powraca do nadajnika – więc nie uzyskuje się pomiaru.

E-mail od autora książki, moje tłumaczenie.

Oczywiście, podczas tłumaczenia książki próbowałem uściślić terminy ile się dało, zwłaszcza kiedy były użyte jako etykiety rysunków. Aby to zrobić w tym rozdziale, musiałbym całkowicie zmienić tekst, dodać kilka nowych rysunków i rozbić dyskusję na wszystkie możliwe zjawiska fizyczne które mogą zachodzić przy rozchodzeniu się fal radiowych, czego jako tłumaczowi mi nie wolno było robić. Gdyby to zostało zrobione to wtedy mogłoby być powodem zarzutów bo tłumacz nie ma prawa ingerować w treść książki w ten sposób chyba że za zgodą autora.

Oświadczenie co do działań biegłego Teterycza

Biegły Teterycz od lat moim zdaniem, znieważał mnie w sądach, twierdząc że wszystkie rzeczy które ja pisałem np. na certare.pl to jakieś brednie które wymyśliłem sam a które kompletnie przeczą prawdzie o pomiarach policyjnych. Według jego opinii, sędziowie którzy np. uwierzyli komukolwiek co do problemów identyfikacji przy pomocy radaru dali się oszukać bo są niekompetentni technicznie i zrobili błąd badając sprawę sami zamiast powołać biegłego (czyli jego).

Między innymi z tego powodu przetłumaczyłem i wydałem tą książkę, licząc być może naiwnie na to że elementarna przyzwoitość zmusi biegłego Teterycza i innych biegłych aby w końcu przeczytali jakąś książkę na te tematy. To jest istotne bo biegły Teterycz twierdzi w sądach że takich książek ani innych źródeł na temat urządzeń policyjnych nie ma bo jest to wiedza super-tajna, którą tylko z nim podzielili się dystrybutorzy i producenci urządzeń a on jest więc jedynym autorytetem na ten temat właśnie dlatego że został mianowany biegłym.

Fragment opinii biegłego Teterycza

Fragment opinii sądowej biegłego Teterycza

Skarga do Ministerstwa Sprawiedliwości

Niemal codziennie zwracają się do mnie ludzie którzy czują się poszkodowani opiniami biegłego Teterycza i innych biegłych. Wśród nich są nabywcy książki którzy użyli ją w sądzie. Muszę podjąć kroki aby te rzeczy otwarcie i rzetelnie wyjaśnić. Bez podjęcia tych kroków wydawca książki mógłby być oskarżony o oszustwo przez nabywców książki.

Główny problem polega na tym właśnie, że biegły Teterycz faktycznie piastuje funkcję w której jego oskarżenia czy insynuacje na temat książki muszą być brane poważnie. Błąd właśnie polegał na tym że moim zdaniem, Jarosław Teterycz nigdy nie powinien był być uznany za biegłego. Dokumentacja przestawiona przez niego prezesom Sądów Okręgowych wyraźnie pokazuje, że nie posiada absolutnie elementarnego wykształcenia ani żadnego doświadczenia technicznego aby móc się wypowiadać na tematy na które się wypowiada. Wedle dokumentów przekazanych prezesom Sądów Okręgowych, posiada jedynie wykształcenie średnie ogólne, żadnego technicznego, a jedyne jego doświadczenie zawodowe to sprzedawca/wsparcie techniczne sprzedaży drukarek, faksów, modemów, antyradarów i podobnych urządzeń.

Co więcej, prezesi Sądów Okręgowych zostali przekonani o tym że Jarosław Teterycz powinien być mianowany biegłym na podstawie oświadczeń dystrybutorów urządzeń, w których stwierdzono właśnie że tylko on może się wypowiadać na temat urządzeń pomiarowych, bo tylko on ma tą sekretną (tajną?) wiedzę na temat tych urządzeń, dotyczącą „w szczególności prawidłowości wykonania [pomiarów] oraz mechanizmów zapewnienia wiarygodności”. Problem polega na tym że, w żadnym kraju nie wolno sprzedawać nawet np. wagi do użytku w domu w której zasady prawidłowości wykonania pomiarów są sekretem producenta bo taka waga byłaby BEZWARTOŚCIOWA. Jeśli chodzi o pomiary dowodowe, wymagania wiarygodności muszą być oczywiście o wiele surowsze.

Wszystko wskazuje na to, że prezesi sądów wyraźnie złamali prawo mianując Jarosława Teterycza na biegłego w oparciu o zeznania że posiada jakąś tajną wiedzę nt. urządzeń pomiarowych którą nie podzielono się z użytkownikami. Dlatego wszyscy którzy uważają że zostali poszkodowani przez opinie Jarosława Teterycza, a którzy dzwonią do mnie niemal codziennie prosząc o pomoc, powinni się podpisać pod skargą do Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej, co być może pozwoli im właściwie zbadać sprawę.

Dlatego, niniejszym, proszę każdą osobę która chce się podpisać pod w/w skargą, aby wysłała e-mail pod adres slawomir.janczewski@certare.pl o nagłówku SKARGA BIEGŁY i treści typu:

Oświadczam, że czuję się poszkodowany działaniami biegłego Jarosława Teterycza. Proszę o dokładne rozpatrzenie skargi w sprawie legalności działań biegłego Teterycza i osób które dopuściły do ustanowienia go biegłym. IMIĘ, NAZWISKO, telefon kontaktowy, (ewentualnie PESEL do uwiarygodnienia podpisu).

Jeżeli ktoś ma zarzuty przeciwko temu albo innemu biegłemu, należy to zrobić formalnie a nie dzwonić do mnie. Dokładnie to od dawna doradzałem każdemu, kto do mnie dzwonił w tej sprawie. Tylko tak można zgodnie z prawem w końcu rozwiązać ten problem.

W sytuacji zarzutów, że to książka a nie biegły Teterycz są źródłem błędnych informacji w sądach, mam jako wydawca książki faktycznie interes i obowiązek prawny aby złożyć taką skargę i mogę to napisać bo posiadam więcej informacji, ale oczywiście będzie ona warta o wiele więcej jeżeli poszkodowane osoby się pod nią podpiszą.

Sławomir A. Janczewski

wydawca i tłumacz książki

„Zrozumieć policyjny RADAR i LIDAR”

SquareAd_10fpsL

Poprzednie wpisy na podobny temat:

Opublikowano w Biegli, Sądy i oznaczono , , , , , , . Bookmark permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>