Ktoś już chce wyjść na ulicę aby bronić koryta sędziów, czy jednak troszkę poczekamy?

Jak każdy powinien chyba wiedzieć, anarchia i bezprawie w kręgach rządowo-sądowniczych osiągnęły nowe poziomy absurdu. W wielkim uproszczeniu mamy dwie grupy najwyższych władz sądowniczych te ze „starej ekipy” i te z „dobrej zmiany” i obie oskarżają się nawzajem o pogwałcenie prawa, Konstytucji RP, itd. itp.

„Stara ekipa” w Sądzie Najwyższym właśnie wydała uchwałę że sędziowie wybrani na wniosek nowej Krajowej Rady Sądownictwa nie są sędziami i nie mogą orzekać. Wedle „starej ekipy” i osób jej wspierających jest to najważniejsze orzeczenie w historii Sądu Najwyższego które wymazuje całą „deformę” (ich słownictwo) sądownictwa w wydaniu PiSu. „Niech żyją Konstytucja i państwo prawa”, itd., itp.

Wedle „dobrej zmiany” żadnego problemu nie ma bo uchwała jest „niezgodna z prawem” więc będzie… zignorowana zarówno przez Ministerstwo Sprawiedliwości jak i nowych sędziów „dobrej zmiany” i co im zrobicie??? No właśnie co…

Każdy kto miał nieprzyjemność spotkać się z naszym systemem „sprawiedliwości”, zwłaszcza w sytuacji bezprawia urzędników czy innych uprzywilejowanych grup na końcu takiej zabawy niemal zawsze słyszy lepiej albo gorzej zakamuflowany śmiech zza ławy: „my tu jesteśmy kierownikami tej szatni i co nam zrobicie!!!” Polskie sądy potrafiły w ramach swobodo-dowolnej oceny wielokrotnie fałszować fakty, każde prawo i każdą regułę rozsądku. Otwarcie twierdzą że oni są „ostatecznym arbitrem” wszystkiego, w tym faktów, logiki i matematyki. Nie ma sposobu ukarania sędziów którzy się tak zachowują bo.. środowisko sędziowskie zadbało o to aby tak było. Trudne jest nawet ukaranie sędziów którzy np. popełniają pospolite przestępstwa – np. kiedy kradną albo powodują wypadki po pijanemu. Mówiąc potocznie – wszyscy kolesie sędziego muszą się zgodzić aby go ukarać a to trwa długo i pozwala przedawnić wszystko.

Absolutnie natomiast nie ma mechanizmów aby ukarać sędziego za wydanie wyroków które są kompletnie niezgodne z prawem, Konstytucją, wyrokami Sądu Najwyższego, logiką, matematyką, itd., itp. Więc jak nowi sędziowie „dobrej zmiany” zaczną orzekać to dokładnie co im zrobicie???

PiS, świadomie albo nieświadomie, właśnie wykorzystał mechanizmy korupcyjne które istniały w polskim sądownictwie od dawna, więc, jeszcze raz… co im zrobicie???

Były Prezes Trybunału Konstytucyjnego teraz liczy na to że społeczeństwo wybroni „wolne sądy”.

Jerzy Stępień: to jest teraz w rękach społeczeństwa, czy jesteśmy w stanie obronić demokrację

Co mamy robić?

Wyjść na ulicę? Demonstrować? Dzięki ciężkiej pracy „swobodnie-dowolnie” orzekających sądów władza ma narzędzia aby się wybronić przed każdym. Np.

„Podejrzany spadł z krawężnika sam, sam połamał sobie nogi a kiedy policjanci przyjechali mu pomóc to ich napadł i tymi połamanymi nogami skopał…” Tak, takie sytuacje miały miejsce wiele razy dzięki naszym sądom.

„Podejrzany zamiast demonstrować zgodnie z prawem, założył kominiarkę aby go nikt nie rozpoznał, a potem próbował podpalić Ambasadę Rosyjską”. Potem się okazuje że niewinnych demonstrantów skazano a artystą w kominiarce był… rządowy agent dokonujący prowokacji zleconej przez najwyższe kręgi władzy. Czy nasz system ukarał winnych? Oczywiście że nie. Tego się w Polsce nie da zrobić i nie robi. (Ale jaja!!! Ale jaja!!!)

„Wedle opinii biegłego nie jest niemożliwe że podejrzany przebiegł 20 km w 10 minut bo mógł to trenować przez wiele lat. W opinii sądu podejrzany jest więc winny napaści na funkcjonariusza i samookaleczenia w celu wygenerowania fałszywych oskarżeń przeciwko funkcjonariuszowi”. Kreatywni biegli hodowani przez sądy aby pisać głupoty to temat rzeka.

Z tych powodów uważam że bezpieczniej byłoby pojechać do Donbasu w roli najemnika niż dzisiaj bawić się w jakieś demonstracje pro albo anty rządowe w Polsce. Strzelanie, w odróżnieniu od naszych sądów, wciąż podlega pod zasady fizyki, więc w Donbasie jest o wiele, wiele bezpieczniej.

Dziękuję bardzo, ale nie skorzystam z tej „okazji” „bronienia demokracji” tak samo jak sędziowie nigdy nie korzystają z okazji ukarania sędziów którzy wydają kompletnie bezsensowne wyroki.

Wcale nie zmartwiłbym się gdyby oba skonfliktowane obozy zaczęły nasyłać na siebie agentów w celu aresztowania. Np. policja na żądanie starych sędziów pałuje nowych sędziów a WOT na żądanie nowych sędziów pałuje starych sędziów. Normalnie niemal wcale nie piję ale bym sobie kupił paczkę piwa i z wielką rozkoszą Z DALEKA oglądał całą zabawę przez internet.

Po co są sądy???

Najzabawniejsze jest jednak to że nagle, o dziwo, teraz sędziowie sobie przypomnieli po co są. Cytując byłego Prezesa TK:

„Walka z praworządnością zawsze prowadzi do negatywnych konsekwencji w sferze gospodarczej. Życie gospodarcze wymaga systemu praworządnego. W sytuacji, kiedy sądy nie działają dobrze, to wówczas ludzie nie są skłonni spełniać swoich zobowiązań, chociażby cywilno-prawnych – zaznacza były prezes TK.

Nie ma zależności między poziomem wiedzy społeczeństwa a życiem gospodarczym, natomiast jest bardzo wyraźna zależność między stanem praworządności, a poziomem życia gospodarczego. Będą spadały inwestycje, a jak wiadomo, spadają od dłuższego czasu. Nikt nie będzie inwestował tam, gdzie jest niepewny grunt – mówi.”

Właśnie dlatego bezsensowne i kapryśne wyroki paraliżują Polskę od dawna – bo chore wyroki niszczą praworządność, legalizując bezprawie i chaos. Mogę tu przytoczyć moją własną sprawę gdzie urzędnicy ZUSu próbowali mnie groźbami nakłonić do poświadczenia nieprawdy, łamiąc przy tym wszystkie możliwe prawa i reguły zdrowego rozsądku. Wedle prokuratury takie działania urzędników w Polsce to „nikła szkodliwość społeczna”. Wedle sądu, nie można od urzędników w Polsce wymagać przestrzegania prawa bo prawo w Polsce jest „sprzeczne” i „ułomne”. Tak więc, od urzędnika który zajmuje się profesjonalnie, przez 30 lat jedną i tą samą ustawą nie można wymagać znajomości ani przestrzegania tej jednej „ułomnej” ustawy. Urzędnik też nie ma obowiązku próbować zmienić te „ułomne” ustawy. Ale od każdego obywatela można i należy wymagać przestrzegania KAŻDEJ ustawy, i każdej swobodno-dowolnej jej interpretacji przecież. Prawo w Polsce w całej okazałości.

Gdyby sędziom NAPRAWDĘ chodziło o poszanowanie prawa to by już dawno w ramach protestu zrezygnowali z pracy na rzecz „reżimu” który uważają za bezprawny. Tego np. wymagamy przecież od urzędników INNYCH reżimów które nie działają zgodnie z prawem.

Mogą to zrobić w każdej chwili. Zrezygnować z wykonywania pracy i domagać się wprowadzenia systemu dyscyplinowania sędziów poprzez np. ławników wydających wyroki w sprawach dyscyplinarnych aby chore wyroki sądów nie były używane jako pretekst do niezbyt mądrych reform. To pomogłoby wszystkim w tym także sędziom którzy faktycznie chcą rzetelnie wykonywać swoje obowiązki. Ale tego nie zrobią. A dlaczego? Bo im nie chodzi o prawo ale o wybronienie koryta pod wezwaniem „czy się stoi czy się leży kasa i immunitet się należy”. Wiele osób ostrzegało o tym od lat. Bezprawie w sądach zawsze, zawsze się kończy tym że jakiś rycerz na białym koniu będzie próbował naprawiać system sprawiedliwości poprzez przejęcie osobistej kontroli nad nim. Sędziowie w Polsce tak naprawdę są niedokształceni w historii że tego nie przewidzieli, czy też po prostu zawsze uważali i uważają Polaków za… IDIOTÓW???

Opublikowano w Biegli, Biurokracja, Komedia, Sądy. Bookmark permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>