Jak Drogówka Oszukuje Kierowców. Część 1

W filmie „Drogówka” o nowych przygodach naszych przydrożnych filozofów jeden z nich demonstruje nowemu rekrutowi płci żeńskiej jeden ze sposobów oszustwa:

„Tu przyciskasz, nie resetujesz, i masz, ha, ha, cały czas 130”.

Jeżeli myślisz ze jesteś taki cwany że wiesz że Polskie prawo wymaga aby takie urządzenie rejestrowało czas pomiaru i nie dasz się na ten szczególny numerek nabrać, to wiedz że zaproponowana, nowa wersja tego prawa to wymaganie usuwa.

Dokładnie chodzi o Dz.U. 2007 nr 225 poz. 1663 „Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych”.

I tak, w obowiązującym rozporządzeniu mamy napisane:

„§ 15. 1.Przyrząd radarowy powinien:
1) wskazywać i utrzymywać wynik pomiaru;
2) blokować możliwość wykonania następnego pomiaru;
3) wskazywać upływający czas utrzymywanego wyniku pomiaru od momentu zmierzenia prędkości pojazdu, przy czym:
a) żadne zdarzenie ani inne działanie w trakcie tego czasu nie może wpływać na zmianę tego wyniku oraz
b) zakres wskazań upływającego czasu powinien być nie mniejszy niż 10 minut, a wartość działki elementarnej nie większa niż 1 s.”

W proponowanej nowej wersji tego rozporządzenia to wymaganie zostało usunięte.

„§ 8.1. W przyrządach bez urządzeń dodatkowych rejestrujących:

  1. wyświetlany powinien być wynik pomiaru prędkości;
  2. możliwość wykonania nowego pomiaru powinna być zablokowana do czasu skasowania przez użytkownika wyniku wykonanego pomiary prędkości, przy czym żadne zdarzenia lub działania, które nastąpiły w tym czasie, nie mogą wpływać na zmianę wyniku ostatniego pomiaru. „

Jak pokażę w tym i późniejszych artykułach, logowanie czasu wykonania pomiaru dostarczało tylko iluzję że pomiar nie był sfałszowany ale usuwanie nawet tak małego elementu kontroli nad tym co funkcjonariusz może robić ze swoją zabawką daje trochę do myślenia.

Elektronika jest dzisiaj tania więc nowy sprzęt powinien mieć więcej elementów służących do upewniania się że wystawiane mandaty nie są fikcją i oszustwem a nie mniej. Ciągle słyszy się płacz jak to źli Polacy nie przestrzegają prawa i pomagają sobie nawzajem w łamaniu prawa. To że tak jest to bezpośredni skutek tego że duża część wystawianych mandatów to oszustwo które nie ma absolutnie nic wspólnego z dbaniem o bezpieczeństwo na drodze a o wiele więcej wspólnego z drogowym bandytyzmem którego celem jest finansowanie skorumpowanego państwa i jego rzeszy biurokratów. Nie jest to też nic nowego, można powiedzieć że jest to odwieczna tradycja wykorzystywania dróg jako sposób w który skorumpowane państwo utrzymuje się przy życiu. Wygląda to tak:

  1. Skoro „bandyci” mogą albo grasują na drodze, zabijają i rabują albo żądają opłaty za przejazd to:
  2. Pan na Zamku zatrudnia „strażników prawa” aby bandytyzm ukrócić.
  3. Pan na Zamku ma kłopoty finansowe i odkrywa że „opłaty za przejazd” to wspaniały pomysł
  4. Strażnicy robią dokładnie to samo co robili bandyci w punkcie 1. Zbierają opłaty za przejazd i biją (w końcowym etapie gry też zabijają) tych którzy nie chcą płacić.

Dlatego tzw. „Highway robbery” (Oficjalny bandytyzm drogowy) był zawsze pierwszym widocznym elementem upadającego, doszczętnie skorumpowanego państwa. Można nawet powiedzieć że desperacja panujących w utylizacji tego procederu do generowania kasy jest jednym z najlepszych wskaźników tego jak skorumpowane i bliskie upadku jest dane państwo.

Do momentu pojawienia się pomysłów aby dochody z mandatów drogowych zwielokrotnić, cały proces w Polsce był po prostu idiotyczną zabawą. Skoro koszt mandatu (zwłaszcza otrzymanego daleko od domu) był wielokrotnie niższy od kosztów kwestionowania mandatu w sądzie, większość z nas te mandaty płaciła nawet jeżeli nie miały one żadnego sensu. Pomaganie sobie nawzajem w unikaniu idiotycznych mandatów a nie kwestionowanie ich w sądzie było po prostu najbardziej efektywnym, najmniej kosztownym sposobem na kontrolowanie tego procederu. Podniesienie stawek, budżetowanie masywnych dochodów z mandatów i wymaganie od drogówki „osiągów” otworzy zupełnie nową, krwawą skrzynkę Pandory.

To że kierowcy pomagają sobie nawzajem w unikaniu mandatów jest oczywiście też smutną patologią, bo z tej pomocy korzystają najczęściej ci którzy na nią nie zasługują a mandaty płacą ci co np. rozmawiali z dziećmi zamiast słuchać CB radia.

Tak więc, osobiście, wolałbym aby kierowcy kwestionowali fałszywe mandaty w sądzie zamiast informować wszystkich gdzie „suszą” w odwecie za fałszywe mandaty. Państwo powinno to ułatwić i popierać, zamiast utrudniać w każdy możliwy sposób – tak jak to robi dzisiaj.

Jeżeli celem ma być praworządność i bezpieczeństwo na drodze, policjanci drogówki powinni być nagradzani za zmniejszenie liczby ofiar na drodze w swoim rejonie a nie za ilość wystawianych mandatów. To też powinno być oczywiste.

Dlatego postanowiłem napisać serie artykułów o tym jak urządzenia radarowe są wykorzystywane do wystawiania fałszywych mandatów. Chce po prostu pomóc tym którzy chcą próbować patologie na Polskich drogach eliminować, zamiast je rozszerzać.

Oszustwa pomiarowe są dokonywane poprzez:

  • Kreatywny dobór miejsca pomiaru
  • Wykorzystywanie wielu niedoskonałości mierników prędkości, w tym
  • Generowanie błędów pomiarów poprzez zakłócenia elektromagnetyczne
  • Generowanie błędów pomiarów poprzez kreatywne odbijanie wiązki radaru

Te zagadnienia omówię w następnych artykułach.

reklama:

Opublikowano w Pretorianie i oznaczono , , , . Bookmark permalink.

3 komentarzy

  1. Witaj!
    Trafiłem do Ciebie zupełnym przypadkiem, ale bez wątpienia pozostanę dłużej ;).
    Co do biurokracji i zrujnowania życia ludzkości przez największego pasożyta – władzę – oczywiście się zgadzam. Biurokracja jako taka jest jednym z fundamentów pasożytnictwa władzy – jej zadaniem, prócz generowania wątpliwych dochodów – jest wszak uprzykrzenie życia i umozolenie ludzi, aby nie byli już zdolni i silni do walki o lepsze jutro bez władzy, jaką obecnie znamy, która żywi się naszą krwią.
    Jestem bardzo wdzięczny za tematykę probierczo-fiskalną ;). Podniosłem swój poziom wiedzy w tym zakresie, oczywiście mam na myśli techniki i sztuczki stosowane przez urzędników dla oszukiwania i okradania ludzi. Jeśli chodzi o poziom wiedzy fizycznej w zakresie generowania i propagacji mikrofal, to muszę także się podciągnąć, bo w życiu zajmuję się czymś innym. Jednak fizykę i nauki ścisłe uważam za te czynniki, które mogą doprowadzić ludzkość do jakiej-takiej szczęśliwości – w sensie „narzędzia”, czy „wehikułu”, bo przecie nie uda nam się szczęścia osiągnąć, jeśli porzucimy Rozum i utracimy zdolność do bycia dobrymi ludźmi ;).
    Do osiągnięcia tego celu konieczne jest jednak absolutnie wytrucie i wymiecenie z naszego grajdołka tego robactwa, które nas toczy. Czyli kliki banksterskiej plutokracji, która zadłużyła cały Świat, posługującej się politykami i „demokracją” jako fasadą, a ich głównym narzędziem jest właśnie biurokracja, dzięki której każdy praktycznie jest jakoś kontrolowany i podlega jakimś absurdalnym zakazom.

    Jeśli chodzi o same fotoradary – uważam, że jakiś sposób kontroli jest konieczny, jednak dzisiejsze metody są daleko niewystarczające, a kuszą złodziei przy korycie możliwością generowania łatwych zysków. Więc trzeba to zmienić, a przede wszystkim zmienić złodziei. Sam jeżdżę od 17 lat (w tym miałem 5-letni epizod w/o DL ;), nie spowodowałem żadnej kolizji, nie wypisano mi nigdy żadnego mandatu, ani nie otrzymałem ani jednego punktu karnego, z wyjątkiem tej jednej ponurej chwili, kiedy to dzielne szeryfy przez kilka godzin czekały cierpliwie (do południa!) aż się wyśpię w aucie, następnie pozwoliły mi się włączyć do ruchu i przejechać 50m po to tylko, żeby przekonać się, czy nie jestem na kacu. Faktycznie, byłem, więc dzielne szeryfy, bojowniki o wolność i demokrację, po brawurowym pościgu na dystansie 13 metrów prawo jazdy mi odebrali. Oczywiście nie pochwalam, a nawet surowo ganię prowadzenie po alkoholu, ale w tym wypadku uważam, że przesadzili. Łachudry i tyle ;).

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do wsparcia akcji „Zdelegalizujmy fotoradary” na FB.

    Czołem i przodem do przodu!
    PS – pisz, pisz, jak najwięcej i jak najczęściej ;).

  2. faza pisze:

    Dziękuję za komentarz i za poparcie. Czy się to komuś podoba czy nie, zbiurokratyzowane, pasożytnicze rządy to już martwy twór który nie może się o wiele dłużej utrzymać przy życiu.

    Oczywiście, zanim nastąpi korekta będzie eskalacja różnego rodzaju idiotycznych, totalitarnych pomysłów aby jednak jakoś biurokracja mogla się wyżywić pomimo tego że wiekszosc tego co normalne i zdrowe zostało zniszczone. Dzięki internetowi możemy się teraz bronic o wiele lepiej niż to było możliwe wcześniej.

    Serdecznie Pozdrawiam.

  3. PiotrPaweł pisze:

    Od kilku lat podejrzewam, a ostatnio jestem coraz bardziej pewien, że jesteśmy powoli opanowywani przez obcą, wrogą ziemianom cywilizację. Cały świat. Państwa bardziej rozwinięte i zacofane bez różnicy. Jak to się dzieje? Nie wiem. Może jakiś implant lub wirus, który uaktywnia się z chwilą, gdy osobnik „siędzie na stołku”. Wtedy wymyśla jak by tu innym życie „uprzyjemnić”
    Biurwa z pierwszego lepszego urzędu tworzy, a przynajmniej bezkrytycznie realizuje bzdurne przepisy. Co z tego że po wyjściu ze swojego urzędu spotyka się z idiotyzmami stworzonymi przez innego urzędnika i klnie ile tylko wlezie . Zero refleksji. Mega biurwy z „okrągłego cyrku” lub rządu całkowicie zapomnieli o szarych obywatelach. „Przypadkowe społeczeństwo” jak powiedziała pewna posłanka, nadaje się tylko do tego by je golić do zera. Chłop na roli, baba w kuchni wiedzą, że by uzyskać efekt, trzeba najpierw włożyć – surowiec, pracę itp. Sowiecki naukowiec, wzorzec naszych najjaśniejszych, badał czy perswazją ideologiczną można zmusić do niemożliwego ( np rosnąć i plonować winogronom na Syberji – Łysenko ). Nasi (?) uznali że nawet ideologją nie warto się przejmować Ukaz i charaszo. Zabrać ile się da, a jak się nie da to jeszcze więcej zabrać. Nie ważne, że jak nie starczy na życie to tego życia nie będzie. To i dobrze, byle tylko przed emeryturą.
    I JAK TU WYJAŚNIĆ TO ZJAWISKO JAK NIE INWAZJĄ OBCYCH???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>