Fotoradarowe Dożynki

SwietyFotoRadar_S

Wielki lament zaczął się w styropianowej Amirandzie. Złe siły chcą odebrać bohaterskim strażnikom wiejsko-miejskim ich ulubioną zabawkę: FOTORADARY.

Co niektórzy ogłosili nawet nadchodzący kataklizm fiskalny – bankructwo wszystkich fotoradarowych gmin. Zabraknie pieniędzy na szkoły, place zabaw, itd., itp.

Czarne chmury zawisły nad gminą Biały Bór (woj. zachodniopomorskie). Po tym, jak premier Ewa Kopacz ogłosiła, że straże miejskie i gminne mają przestać zarabiać na fotoradarach, burmistrz Paweł Mikołajewski załamał ręce. – Grozi nam bankructwo! – rozpacza.
Gmina Biały Bór ma trzy fotoradary, z których czerpie całkiem spore zyski. – W najlepszych latach udało nam się z tego tytułu uzyskać 6-7 mln zł – tłumaczy burmistrz.

Biały Bór zbankrutuje bez radarów straży miejskiej

Przeglądając internet, znalazłem jednak magiczne rozwiązanie.

Dożynkowe Fotoradary przy Drodze

W sumie słuszną linię ma Gostyńska władza bo przecie święto plonów z burakami, ziemniakami czy zbożem to takie średniowieczne, PRL-owskie nawet, jest. Nowoczesna styropianowa gmina świętuje plony z fotoradarów a nie jakiś buraków!

Ale trzeba to zrobić z głową, z tradycyjnymi przedstawieniami, tańcami, wypędzaniem demonów, itd. Kto wie, może nawet Unia rzuci co nieco „dotacji” na świętowanie takiej nowej ludowo-religijnej tradycji. I kto się lepiej nadaje na stolicę takich nowych dożynek niż Biały Bór? No kto?! (Tyle tylko, że gości trzeba będzie ‚kuniem’ zawieść bo nikt tamtędy już nie chce jeździć).

Białoborska gmina
piękna okolica,
gdyby nie te bagna
byłaby stolica.

To jest mała gmina,
ale nie uboga,
przecież przez nią wiedzie
wojewódzka droga.

W Białoborskiej gminie
każdy się już upił,
bo nasz wójt kochany
fotoradar kupił.

Jest bardzo uparty,
młody i wytrwały,
niestraszny mu Emil
i internet cały.

Co się tyczy Emila Rau, to oczywiście podczas takiego “święta plonów” nie może zabraknąć tradycyjnego wypędzania demona ze wsi. Więc kukła Emila będzie tutaj reprezentować takiego tradycyjnego demona, Biesa albo Boba.

Bies

Dzieci na widok kukły demona zaśpiewają:

Dodo moje, dodo,
Ścigało mnie Bobo,
I kamerę miało,
Fotoradar zabrać chciało!

Na co odpowiadają bohaterscy strażnicy wiejsko-biznesowi, którzy wbiegają na scenę w mundurach i tradycyjnych gumofilcach, i śpiewają:

Pójdźmy Jasio oba,
Nie bójmy się Boba.
Bo Bobo malutkie
Zbijemy go oba.

Po czym nastąpi pałowanie kukły przy uciesze gawiedzi aż mu ta cholerna instrukcja fotoradaru z kieszeni wypadnie, którą bohaterscy strażnicy potem SPALĄ, aby już nią nikt nie mógł bruździć.

I wszystko będzie super. Jak teraz ktoś się ośmieli nawet MYŚLEĆ o zabieraniu świętego fotoradaru, to się go oskarży o obrazę uczuć religijnych. A co.

Ale uwaga – jak już będziecie robić to święto to pamiętajcie że Wujek Faza był konsultantem techniczno-artystycznym, a także męczennikiem biurokratyczno-sądowym tego projektu i mu się należy 20%, że o prawach autorskich do przyśpiewek już nie wspomnę. Wujek Faza przecież sam mieszka na polskiej wsi po tym jak się mu znudziło życie w przepełnionym po brzegi Los Angeles – więc się nawet na kapłana nowej religii nadaje, choć u niego we wsi fotoradaru jakoś nie ma.

reklama:
SquareAd_10fps

Poprzednie wpisy na podobny temat:

Opublikowano w Komedia i oznaczono , , . Bookmark permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>